Aktualności

Przez Atlantyk do Ameryki Południowej
wyprawa Ani i Kamila, pary młodych... czytaj więcej

W Tawernie

Rezerwacja stolików
Szanowni klienci! Informujemy, że rezerwacji... czytaj więcej
Newsletter
Podaj swój mail, a prześlemy Ci ... czytaj więcej
Black Job
20.04.2018
Black Job

blues, rock, funky
czytaj więcej
Dave Muldowney
21.04.2018
Dave Muldowney

songs from 90's
czytaj więcej
Le Fleur
27.04.2018
Le Fleur

rock, pop
czytaj więcej

O Tawernie

Mówią, że w Polsce są tak naprawdę dwa porty: Gdynia i … Kraków.
W Krakowie jak coś już jest, to powinno być stare. „Stary Port” wydaje się więc idealną nazwą na Tawernę Żeglarską.
Oczywiście jest to jedna z teorii skąd się wzięła nazwa lokalu i tak samo jak wyjaśnienie, dlaczego największy, nie tylko w Polsce, festiwal piosenki żeglarskiej Shanties odbywa się od ponad 30 lat w Krakowie.
Powodów na pewno jest wiele, ale jednym z najważniejszych jest, że w tym miejscu i czasie byli ludzie, którym się chciało to zrobić.
Tak więc, pewnego dnia dwóch krakowskich żeglarzy podjęło decyzję – zrobimy tawernę żeglarską dla środowiska żeglarskiego, dla widzów Shanties, aby mieć gdzie organizować częściej niż raz do roku koncerty szantowe, żeby mieć gdzie spotykać się i przygotowywać kolejny rejs lub wspominać poprzednie. Aby było miejsce gdzie można powiesić ogłoszenie, że szukany jest załogant lub kapitan na rejs, aby można było zorganizować szkolenie żeglarskie, ale nie takie w szkolnej ławce w wynajętej klasie, lecz u siebie, wreszcie, żeby było się gdzie spotkać z przyjaciółmi z łódki, zorganizować kapitański bal sylwestrowy czy wręcz żeglarskie wesele.
We wnętrzach jednej z krakowskich piwnic na powierzchni 300 m2 zaprojektowanych przez niesamowitego architekta „Pana Karola” – Karola „Bnin” Bnińskiego powstała i od 10 lat działa jedna z najbardziej znanych tawern żeglarskich w Polsce – „Stary Port”.
Dla wielu jest stałym miejscem spotkań, ich „portem”, do którego wracają nie tylko z morza, tu przysyłają kartki z dalekich morskich podróży, przywożą swoje trofea i pamiątki, które zapełniły już prawie wszystkie wolne miejsca. Na ścianach można znaleźć obok oryginalnej dłubanki z nad Bugu, sieci rybaków ze Świnoujścia, żebro bieługi, skórę z foki grenlandzkiej, mapy, obrazy, lampy, muszle, wysłużone na „morskiej służbie” kompasy, rakietnice ratunkowe, amfory, a także wyjątkowe pamiątki z rejsów tawernianych „bywalców”, między którymi znaleźć można kapitańską czapkę, rakietnicę, fragment złamanego masztu z jachtu przywieziony przez kpt. Janusza Nedomę, fragment cumy z „Kapitana Borthardta” i wiele innych, a każda z nich ma swoją historię.
Wszystko to przypomina swoiste muzeum, a całość tchnie solidnym kawałkiem żeglarskiej historii.
W 2005 roku Stary Port został wyróżniony przez tygodnik Newsweek za najlepszy wystrój Nagrodą Lokal Roku 2005.
Od początku tawerna związana jest ściśle z krakowskim Międzynarodowym Festiwalem Piosenki Żeglarskiej, Shanties i oczywiście szantami, które rozbrzmiewają w każdy czwartek, a atmosferę  dopełniają piątkowe i sobotnie koncerty różnych gatunków muzyki od szant i folku poprzez blues, jazz, aż po piosenkę autorską i turystyczną. Rocznie odbywa się około 100 koncertów, na których  występowali wszyscy znani polscy szantymeni i wiele grup z zagranicy łącznie z 30-osobowym chórem z Hamburga.
Dla wielu żeglarzy przybywających do Krakowa Stary Port jest miejscem, które trzeba odwiedzić, a czy mają rację i czy Kraków jest rzeczywiście magicznym miastem najlepiej przekonać się osobiście.
Zapraszamy!!!
Załoga „Starego Portu”